Dyrektywa Omnibus została stworzona z myślą o nieprawidłowościach, które występują podczas różnorodnych wyprzedaży. Według nadchodzących przepisów sprzedawcy, nie tylko stacjonarni, ale także internetowi mają obowiązek podawania informacji o najniższej cenie produktu lub usługi w ciągu 30 dni przed wprowadzeniem obniżki. Powodem powstania tego typu przepisów były nadużycia i nieprawdziwe informacje, które nieuczciwi sprzedawcy wykorzystywali, aby przyciągnąć do siebie kupujących.

Czym jest Dyrektywa Omnibus?

Dni takie jak Black Friday, czy też Cyber Monday to święta wyprzedaży, które znane są na całym świecie. Do Polski zwyczaj ten trafił kilka lat temu i coraz więcej sprzedawców wykorzystuje go do pozbycia się zalegających towarów, w cenach które w rzeczywistości nie są okazyjne... Jak możemy przeczytać w podsumowaniu Deloitte, które trafiło do sieci po Black Friday 2020 na 6,900 przebadanych cen produktów 69% z nich nie różniło się ceną w ten dzień w porównaniu z ceną sprzed wyprzedaży. W przypadku 17% zanotowano spadek, a w 14% wzrost. Eksperci Deloitte przyjrzeli się także fluktuacji cen w weekend i poniedziałek 30 listopada po „czarnym piątku”. W Cyber Monday w stosunku do Black Friday 82% cen pozostało bez zmian, co dziesiąta poszła w górę, a 8% w dół. Niestety sprzedawcy sztucznie obniżają lub podnoszą cenę, aby nie tracić na wyprzedażach, a jednocześnie przyciągnąć do siebie kupujących. Nie trzeba było czekać długo, by na pomoc klientom przyszły przepisy unijne.

Ochrona klienta jest najważniejsza

Unia Europejska kieruje się dobrem konsumenta i jego ochroną prawną, dlatego Komisja Europejska dokonuje cyklicznych przeglądów obowiązujących regulacji i w razie konieczności poprawia zapisy prawne. Jeden z takich przeglądów miał miejsce jeszcze w 2018 roku i był on podstawą do przyjęcia tak zwanej dyrektywy Omnibus. Jest to Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/2161 z 27 listopada 2019 r. zmieniającą dyrektywę Rady 93/13/EWG i dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 98/6/WE, 2005/29/WE oraz 2011/83/UE w odniesieniu do lepszego egzekwowania i unowocześnienia unijnych przepisów dotyczących ochrony konsumenta.

Od kiedy obowiązują nowe przepisy?

Artykuł 7 wspomnianej dyrektywy mówi, iż państwa członkowie UE mają obowiązek przyjąć i opublikować nowe przepisy, które w danym kraju są niezbędne do jej wykonania maksymalnie do 28 listopada 2021 roku. Stosowanie przepisów będzie odbywać się od 28 maja 2022 roku. Jak widać, nie zostało wiele czasu na wdrożenie odpowiednich rozwiązań w e-sklepach. Warto dodać. że w naszym kraju zakończył się już etap konsultacji publicznych projektu nowelizacji ustawy o prawach konsumenta i niektórych ustaw, która to ma wdrażać w życie przepisy dyrektywy Omnibus. Zmiany będą nakładały na sprzedawców nowe obowiązki, dotyczy to przede wszystkim umów zawieranych na odległość, poza siedzibą przedsiębiorcy.

Czego mogą oczekiwać sprzedawcy?

Wspomniany projekt, który będzie wdrażał dyrektywę Omnibus w Polsce, wpłynie na brzmienie kilku ustaw: ustawę o prawach konsumenta, ustawę przeciw nieuczciwym praktykom rynkowym, ustawę ochronie konkurencji i konsumentów, jak i ustawie o informowaniu o cenach towarów i usług. Najistotniejsza zmiana dotyczy wspomnianego informowania przez sprzedawców o obniżkach cen. Każdorazowa obniżka ceny pociąga za sobą obowiązek informacyjny. Sprzedający będzie musiał uwidocznić obok informacji o obniżonej cenie także informację o najniższej cenie tego towaru, jaka pojawiła się w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki. Przygotowaliśmy wizualizację, jak może być to przedstawione na przykładowej karcie produktowej.

Wizualizacja karty produktowej po wejściu w życie Dyrektywy Omnibus 

W przypadku produktów ulegających szybkiemu zepsuciu lub posiadających krótki termin przydatności, obok obniżonej ceny należy zamieścić informację o cenie sprzed pierwszego zastosowania obniżki.

Celem nowych przepisów jest oczywiście wyeliminowanie nieuczciwych praktyk rynkowych, które polegają na sztucznym zawyżaniu ceny na kilka dni przed rozpoczęciem kampanii promocyjnych informujących o obniżce. Takie fałszywe promocje pojawiają się przede wszystkim podczas wyprzedaży sezonowych. Ważne jest to, że opisane zasady będą obowiązywać nie tylko w sklepach stacjonarnych oraz online, ale także w reklamach towarów lub usług, w których prezentowana jest cena towaru.

Wyzwania przed jakimi staje e-commerce

Sklepy internetowe staną więc przed wyzwaniem, jak automatycznie pokazywać ceny nowe po obniżce i jednocześnie cenę najniższą w okresie 30 dni. Szczególnie sprzedawcy, którzy korzystają z rozbudowanych promocji lub ci, którzy mają dynamicznie zmieniające się ceny, na przykład zależne od kursu waluty będą mieli ciężki orzech do zgryzienia. Dodatkowo właściciele sklepów będą musieli ponieść koszt dodatkowych prac, by sprostać wymogom ustawy. To wspomniany kiedyś przez nas we wpisie na blogu dług technologiczny. W przypadku platform takich jak Merce, która jest aktualizowana nawet 1500 razy w ciągu roku klienci automatycznie otrzymają nowe funkcjonalności i poprawki, które wymagane są przez rynek. W e-commerce rozwiązaniem będzie stworzenie automatycznych skryptów, które sprawdzają ceny i w karcie towaru wyświetlają, najniższą z wymaganego okresu. Duże wyzwanie stoi przed platformami dedykowanymi, których właściciele będą musieli ponieść dodatkowy koszt wdrożenia takiego rozwiązania.  

Wśród przepisów, które obejmują platformy e-commerce pojawiają się także, obowiązki informacyjne, w tym przypadku chodzi o transparentność działania. Mowa tutaj przede wszystkim o informacji, na podstawie jakich zasad/algorytmu wyświetlane są produkty w feedach lub w wyszukiwarce. Nie chodzi tutaj o podanie technicznych aspektów i zdradzania na przykład budowy wyszukiwarki, a jedynie przedstawienie informacji o tym, jakie główne parametry będą wpływać na wyniki plasowania i jakie jest ich znaczenie. Dodatkowo jeśli w sklepie znajdują się produkty, które posiadają oceny i opinie, to sprzedawca musi podać informację, jak weryfikuje on to, czy podane treści są prawdziwe. Za nieuczciwą praktykę uznawane jednak będzie, stwierdzenie, że opinie pochodzą od klientów, którzy kupili towar, a faktycznie tego nie sprawdzimy.

Co grozi sprzedawcom?

W przypadku stwierdzenia naruszenia przepisów wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej może nałożyć na przedsiębiorcę karę do wysokości 20 tys. zł. Jeśli naruszenie będzie się powtarzać, to może ona wynieść do wysokości 40 tys. zł. W wyjątkowych przypadkach, gdy zostaną naruszone zbiorowe interesy konsumentów kara może wynieść nawet do 10% obrotu.

Jak widać, przepisy wymagają od sprzedawców działania. Jest jeszcze czas na podjęcie stosownych kroków i warto jest, sprawdzić, czy platforma, na której oferujemy sprzedaż już jest lub będzie dostosowana do nowych obowiązków prawnych.